poniedziałek, 30 grudnia 2013
piątek, 18 października 2013
poniedziałek, 9 września 2013
Rozdział 1 Rzeczywistość *Oczami Zuzy*
13 Maja
Obudziło mnie I Want wstałam i przeciągnęłam się,jestem w Londynie z Igą już miesiąca mieszkamy nie daleko Konrada i Kuby,a więc wstałam związałam włosy w kok,przebrałam się w coś luźnego i poszłam obudzić Igę zaczęła się na mnie drzeć nw co ją ugryzło ale nie chciało mi się zastanawiać więc zrobiłam gofry które wyglądały wręcz bajecznie

zastanawiałam się jakiem sposobem doszło do tego że wyczyniłam takie coś ale w końcu bez przechwalania jestem cudotwórcą.Gdy Iga zeszła zaraz poprawił jej się humor.Dziwne nad czym myślała ale to już nie moja sprawa ja zjadłam 3 gofry a Iguś 5.Zabrałyśmy torby ja wzięłam deskę i pojechałyśmy do szkoły ku mojemu zdziwieniu do naszej klasy doszła dziewczyna o imieniu Ala i masa chłopaków siedziała i wpatrywała się w nią.Żałosne pomyślałam i rzucając torbą usiadłam w ostatniej ławce.Niestety musiała to ta księżniczka papla(Ala) powiedzieć pani a że nasza pani ma na punkcie porządku manię to kazała mi wziąć plecak,wyjść z klasy,znowu wejść i usiąść normalnie a że nie chciałam zaliczyć uwagi to zrobiłam co musiałam,a gdy szłam przez klasę ona gapiła się na mnie,przeklęta Blondyneczka która szczerzy się do każdej nauczycielki lub nauczyciela.Gdy lekcja wreszcie się skończyła podszedł do mnie Konrad i pocałował mnie w policzek -Idę dzisiaj na imprezę do Kuby.Idziesz ze mną zapytał-Sorry ale dzisiaj akurat idę opiekować się Kubusiem i Manią
-Spoko powiedział i poszedł.Zdziwiłam że nie próbował mnie przekonywać,no ale cóż.Po lekcjach Iga poszła gdzieś z Kubą,a ja wracałam ulicą obok McDonald'a więc wstąpiłam coś zjeść przed pracą,zamówiłam duże frytki,hamburgera i największą coca-cole.Po zjedzonym ``posiłku,, ruszyłam w stronę domu.Stwierdziłam że impreza kończy się o 23 a ja kończę o 22 więc zdążę tam iść na godzinkę.Gdy dotarłam na miejsce weszłam i zjadłam płatki z mlekiem Iga siedziała przed TV i oglądała ekipa z newcastle.
-Kurde ale bym teraz z tobą została i pooglądał
-Haha no widzisz to się nazywa błogie lenistwo
-Ja idę do pracy.ale ty posprzątasz
-Ok
Poszłam do swojego pokoju się przebrać,wybrałam coś wygodnego bo Kubuś czasami umie dać popalić
Popatrzałam przez okno i zobaczyłam całkiem dużo ciemnych chmur więc zabrałam moją ulubioną bluzę
Gdy zeszłam Iga sprzątała kuchnię i robiła sobie coś do jedzenia
-Pa!
-PaPa!
Gdy wyszłam z domu zawiał przyjemny wiatr ruszyłam powolnym krokiem w stronę domu mojej pracodawczyni.Przechodząc obok placu zabaw spoglądałam na rozbawione dzieci biegające tam i z powrotem.Uśmiechnęłam się do siebie i spojrzałam na telefon zostało mi pięć minut zaczęłam biec jak najszybciej umiem gdy dotarłam na miejsce cała zdyszana akurat Pani Smith wychodziła z domu
-No wreszcie jesteś powiedziała
-No troszkę straciłam poczucie czasu
-Nic się nie stało,dzieci są w swoich pokojach
-Ok
Weszłam do domu I zaraz przybiegła Mania i przytuliła mnie
*2 godziny później 22:00*
Wyszłam z domu mojej pracodawczyni i ruszyłam w stronę domu Kuby.Gdy byłam już prawie na miejscu usłyszałam muzykę,a gdy weszłam totalnie mnie zatkało,całował ją no wiecie tą Alę.A potem podszedł do mnie jakby nigdy nic i powiedział
-Cześć kotku
Zamachnęłam się i dałam mu w pysk.Wręcz zwijał się z bólu.Wybiegłam z tego przeklętego domu,biegłam nie wiem gdzie sięgełam po żyletkę i biegnąc zaczęłam się ciąć.Nie patrzyłam gdzie biegnę byle najdalej stąd wbiegłam na drogę i zobaczyłam światło jadące na mnie,stałam oszołomiona.Nagle ktoś mnie popchnął ratując mnie przy tym.Byłam w jego objęciach,on wziął mnie na ręce i gdzieś ze mną szedł a ja po prostu zasnęłam...
___________________________________________________
Wiem wiem rozdział do bani,długo go pisałam,jest krótki,ale wakacje no i nie było dużo czasu.Wybaczycie mi??
Oliwia <3
Obudziło mnie I Want wstałam i przeciągnęłam się,jestem w Londynie z Igą już miesiąca mieszkamy nie daleko Konrada i Kuby,a więc wstałam związałam włosy w kok,przebrałam się w coś luźnego i poszłam obudzić Igę zaczęła się na mnie drzeć nw co ją ugryzło ale nie chciało mi się zastanawiać więc zrobiłam gofry które wyglądały wręcz bajecznie
zastanawiałam się jakiem sposobem doszło do tego że wyczyniłam takie coś ale w końcu bez przechwalania jestem cudotwórcą.Gdy Iga zeszła zaraz poprawił jej się humor.Dziwne nad czym myślała ale to już nie moja sprawa ja zjadłam 3 gofry a Iguś 5.Zabrałyśmy torby ja wzięłam deskę i pojechałyśmy do szkoły ku mojemu zdziwieniu do naszej klasy doszła dziewczyna o imieniu Ala i masa chłopaków siedziała i wpatrywała się w nią.Żałosne pomyślałam i rzucając torbą usiadłam w ostatniej ławce.Niestety musiała to ta księżniczka papla(Ala) powiedzieć pani a że nasza pani ma na punkcie porządku manię to kazała mi wziąć plecak,wyjść z klasy,znowu wejść i usiąść normalnie a że nie chciałam zaliczyć uwagi to zrobiłam co musiałam,a gdy szłam przez klasę ona gapiła się na mnie,przeklęta Blondyneczka która szczerzy się do każdej nauczycielki lub nauczyciela.Gdy lekcja wreszcie się skończyła podszedł do mnie Konrad i pocałował mnie w policzek -Idę dzisiaj na imprezę do Kuby.Idziesz ze mną zapytał-Sorry ale dzisiaj akurat idę opiekować się Kubusiem i Manią-Spoko powiedział i poszedł.Zdziwiłam że nie próbował mnie przekonywać,no ale cóż.Po lekcjach Iga poszła gdzieś z Kubą,a ja wracałam ulicą obok McDonald'a więc wstąpiłam coś zjeść przed pracą,zamówiłam duże frytki,hamburgera i największą coca-cole.Po zjedzonym ``posiłku,, ruszyłam w stronę domu.Stwierdziłam że impreza kończy się o 23 a ja kończę o 22 więc zdążę tam iść na godzinkę.Gdy dotarłam na miejsce weszłam i zjadłam płatki z mlekiem Iga siedziała przed TV i oglądała ekipa z newcastle.
-Kurde ale bym teraz z tobą została i pooglądał
-Haha no widzisz to się nazywa błogie lenistwo
-Ja idę do pracy.ale ty posprzątasz
-Ok
Poszłam do swojego pokoju się przebrać,wybrałam coś wygodnego bo Kubuś czasami umie dać popalić
Popatrzałam przez okno i zobaczyłam całkiem dużo ciemnych chmur więc zabrałam moją ulubioną bluzę
Gdy zeszłam Iga sprzątała kuchnię i robiła sobie coś do jedzenia
-Pa!
-PaPa!
Gdy wyszłam z domu zawiał przyjemny wiatr ruszyłam powolnym krokiem w stronę domu mojej pracodawczyni.Przechodząc obok placu zabaw spoglądałam na rozbawione dzieci biegające tam i z powrotem.Uśmiechnęłam się do siebie i spojrzałam na telefon zostało mi pięć minut zaczęłam biec jak najszybciej umiem gdy dotarłam na miejsce cała zdyszana akurat Pani Smith wychodziła z domu
-No wreszcie jesteś powiedziała
-No troszkę straciłam poczucie czasu
-Nic się nie stało,dzieci są w swoich pokojach
-Ok
Weszłam do domu I zaraz przybiegła Mania i przytuliła mnie
*2 godziny później 22:00*
Wyszłam z domu mojej pracodawczyni i ruszyłam w stronę domu Kuby.Gdy byłam już prawie na miejscu usłyszałam muzykę,a gdy weszłam totalnie mnie zatkało,całował ją no wiecie tą Alę.A potem podszedł do mnie jakby nigdy nic i powiedział
-Cześć kotku
Zamachnęłam się i dałam mu w pysk.Wręcz zwijał się z bólu.Wybiegłam z tego przeklętego domu,biegłam nie wiem gdzie sięgełam po żyletkę i biegnąc zaczęłam się ciąć.Nie patrzyłam gdzie biegnę byle najdalej stąd wbiegłam na drogę i zobaczyłam światło jadące na mnie,stałam oszołomiona.Nagle ktoś mnie popchnął ratując mnie przy tym.Byłam w jego objęciach,on wziął mnie na ręce i gdzieś ze mną szedł a ja po prostu zasnęłam...
___________________________________________________
Wiem wiem rozdział do bani,długo go pisałam,jest krótki,ale wakacje no i nie było dużo czasu.Wybaczycie mi??
Oliwia <3
środa, 5 czerwca 2013
Heh pare śmiesznych obrazków i nie tylko
Harry i Taylor
c
Szczera prawda

Ja tu widzę podobieństwo
Directioners są niepowtarzalne pamiętaj o tym
Może nie oryginalni ale kochani
Prawdziwa Directioner
Sweet
Piłabym <3
No tak wiecznie młodzi
Horan lepszy!
To smutne : (
Hehe też tak masz

Mrrrrr
Ty którego wybierasz,bo ja 1 hehe
Dotknij dwoma palcami doznasz szoku
cJa tu widzę podobieństwo
Directioners są niepowtarzalne pamiętaj o tym
Może nie oryginalni ale kochani
Prawdziwa Directioner
Sweet
Piłabym <3
No tak wiecznie młodzi
Horan lepszy!
To smutne : (
Hehe też tak masz

Mrrrrr
Dotknij dwoma palcami doznasz szoku
niedziela, 2 czerwca 2013
Dalej Directioner
W
związku z tym, że Rushers planują zranić nasz kochany boysband, naszą
miłość, nasze życie, One Direction- proponuje przeciwną akcję. W dniach
podanych w poniższym poście piszemy do chłopców same miłe rzeczy, bez
"follow me". Np. "Uwielbiam twój uśmiech", "Jesteś wspanialszy od
gwiazd" "Zmieniłeś moje życie na lepsze". Każdego twitta podpisujmy TD
(jak komuś się zmieści to-true Directioner). A więc:
- od 1 do 7 czerwca będą spamować Niall'a (że jest brzydki i nie pasuje
do 1D), odpisujmy naprze kur (Jesteś śliczny, idealnie dopełniasz
zespół) - od 8 do 15 czerwca spamują Zayn'a (chcą pisać, że jest
terrorystą. Piszmy więc, że jest wspaniałym wrażliwym człowiekiem) - od
16 do 23 czerwca spamują Liam'a (śmieją się z braku jednej nerki i tego,
że na 16 urodziny Liam'a nikt nie przyszedł więc piszemy, że nie ma
nerki aby jego wielkie serce się zmieściło, i że ma prawdziwych
przyjaciół którzy go kochają - później spamują Harremu i Lou (że są
gejami itp). Więc piszmy o prawdziwej męskiej przyjaźni, że są jak
bracia. Rusherki chcą aby BTR stało się najlepszym boysbandem i dążą do
rozpadnięcia 1D. Jeśli jesteś Directioners to udostępnij to na swojej
tablicy, jeśli masz stronę to poinformuj o tym! Razem możemy wygrać.
Udowodnijmy Rusherkom, że nie mają szans z prawdziwymi DIRECTIONERS.
środa, 22 maja 2013
Prolog
Dwie dziewczyny Iga i Zuza to najlepsze przyjaciółki które mieszkają obok
siebie.Stawką jest życie Zuza tnie się od 2 lat czy sprostają
problemom,a możne narobią i jeszcze więcej
_______________________________________________________________________-
Prolog taki sobie ale nie jestem dobra w takich rzeczach.Zapraszam do czytania i wyjaśniam że piszemy bloga we dwie to np 1 rozdział będzie pisała Oliwia a 2 Julka
_______________________________________________________________________-
Prolog taki sobie ale nie jestem dobra w takich rzeczach.Zapraszam do czytania i wyjaśniam że piszemy bloga we dwie to np 1 rozdział będzie pisała Oliwia a 2 Julka
Subskrybuj:
Posty (Atom)











